Azjatycka podróż marzeń

Piętnastodniową podróż marzeń z naszą grupą incentive travel po południowo-wschodniej Azji rozpoczęliśmy przelotem do Singapuru z międzylądowaniem w Dubaju.

Pierwszego wieczora, po uroczystej kolacji w Jumbo Seafood Restaurant Riverside zaliczyliśmy pierwszą z atrakcji tego państwa-miasta, a dokładnie Rejs po rzece Clarke Quay. Singapurskie nabrzeże Quay to skupisko restauracji, klubów nocnych i barów.

Ogromne wrażenie zrobił również Merilion Park z „maskotką” Singapuru mitycznym pół-lwem i pół-rybą Merlionem. 8,6 metrowa fontanna nawiązuje do historycznych początków miasta. Ryba oznacza, że miasto było kiedyś wioską rybacką, natomiast lew symbolizuje jego oryginalną nazwę.

Na zakończenie wieczoru, o godz. 22:00 podziwialiśmy laserowy pokaz Spectra Show w Marina Bay Sands, która należy do ArtScience Museum. Budynek zaprojektowany został w kształcie kwiatu lotosu i gości wiele wystaw czasowych oraz stałą ekspozycję Future World. Ze znajdującego się w całym kompleksie Helix Bridge można podziwiać niesamowitą panoramę Singapuru. Przeznaczony dla pieszych most został zaprojektowany na wzór DNA, stąd już w roku otwarcia 2010 zdobył główną nagrodę na największym na świecie festiwalu architektury. Cała konstrukcja wykonana ze stali i szkła prowadzi do trybun przy pływającej po zatoce platformie, która jest miejscem organizacji najważniejszych imprez w tym państwie-mieście. M.in. wzdłuż widowni przejeżdżają bolidy Formuły 1 w trakcie organizowanego co roku nocnego przy sztucznym oświetleniu Gran Prix Singapur na torze Marina Bay Street Circuit.

Po nocy w hotelu Park Regis Singapore, kolejnego dnia wraz z grupą odkrywamy oblicze Singapuru i jego najciekawsze dzielnice: Little India, Kampong Glam i Arab Street oraz Chinatown.

apur

Po południu ruszyliśmy na Singapur by Night do Garden by the Bay. Niezwykły, zielony azyl w centrum miasta pełnego wieżowców i zapracowanych bankierów. To ponad 100 hektarowy ogród, jedna z największych atrakcji turystycznych. Z dwoma dwa wielkimi i szklanymi pawilonami: Cloud Forest oraz Flower Dame, w których można podziwiać rośliny z całego świata. Największe wrażenie zrobiły Supertree, czyli ponad pięćdziesięcio metrowe konstrukcje przypominające drzewa rodem z Avatara porośnięte roślinnością. Oprócz imponującego wyglądu stanowią ekologiczne źródło energii dla całego ogrodu zbierając deszczówkę oraz energię słoneczną. Tuż przez 19:00 odbyło się niezwykłe show świetlno-dźwiękowe Light and Sound Show.

Tym razem kolacja odbyła się w dawnej giełdzie rybnej z 1824 r. Lau Pa Sat, w której można spróbować różnorodności kuchni azjatyckiej: chińskiej, indyjskiej, tajskiej, indonezyjskiej, malezyjskiej i oczywiście singapurskiej, od grillowanych owoców morza aż do fast foodów. Następnie grupa udała się do baru CE LA VI Sky Bar na 57 piętrze w słynnym Marina Bay Sands. Niesamowite miejsce z jeszcze piękniejszym widokiem, przebijającym nowojorską panoramę…

Po tak pełnym wrażeń dniu, następnego pojechaliśmy na wycieczka na Wyspę Sentosa. Po drodze kolejne atrakcje Góra Faber, wjazd na Sentosę kolejką linową, następnie Sentosa Express do Resorts World Sentosa, spacer deptakiem Festive Walk, zwiedzanie akwarium i lunch na ulicy malezyjskiej.

Mimo niewielkiej odległości między wyspami Sentosa a Singapurem nad tą pierwszą wciąż unosi się aura odmienności, a lokalsi traktują ją jako idealne miejsce do odpoczynku i zaczerpnięcia sił. Nazwa Sentosa w języku malajskim znaczy spokojny, natomiast obecnie jest to jedna z najbardziej rozwiniętych wysp Singapuru. A na przekór obecnej idyli miejsce w czasach kolonialnych, było miejscem stacjonowania wojsk brytyjskich zwane Island of Death Behind, wyspą poległych piratów.

Kolejnego dnia z lotniska udaliśmy się samolotem do Cebu na Filipinach, następnie promem popłynęliśmy na Bohol, a następnie na wyspę Panglao, wprost do hotelu Hennan Alona Beach.

Kolejnego dnia, wróciliśmy zwiedzić wyspę Bohol, na której poznaliśmy urocze zwierzątka filipińskich wyraków z fundacji w Corelli.

Następnie udaliśmy się pod pomnik krwi pieczętującego przymierze hiszpańsko-filipińskie, odwiedziliśmy wzgórze czekoladowe, a na koniec niezwykła przejażdżka po rzece Loboc wraz z lunchem. Po kilku dniach w wielkim mieście nasza wyprawa zmieniła charakter i od tej pory mieliśmy już większy kontakt z naturą.

 

Dlatego następny dzień to był prawdziwy chillout na wyspie Pamicalan, która za czasów hiszpańskich była punktem obserwacyjnym chroniącym przed piratami. Natomiast obecnie miejsce relaksu i sanktuarium dla wielu gatunków ryb, takich jak gruper, tuńczyk, makrela, lucjan, miejsce obserwacji delfinów i nurkowania.

Kolejny dzień to był czas poznania atrakcji hotelu Hennan Resort Beach Alona, żeby kolejnego dnia udać się z najpierw promem na Bohol, następnie na Cebu, skąd wylatujemy do Puerto Princesa na Palawanie, do hotelu Sheridan Beach Resort & Spa.

Hotel ten mimo to idealne miejsce wypadowe by zwiedzić rezerwat Podziemnej Rzeki Palawan, która płynie bezpośrednio do morza.

W 1999 roku została ona wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Ukoronowaniem dnia był lunch na barce w Sabang i spotkanie z ludem Batak.

Już od czasów starożytnych wiedzieli oni o istnieniu dużej podziemnej rzeki w trudno dostępnych górach. Jednak wierzyli również, że w jaskini mieszkał zły duch i bali się do niej wchodzić.

Kolejnego dnia transfer łódką do hotelu El Nido Pangulasian Island usytuowanego w Zatoce Bacuit na tle tropikalnego lasu, w sąsiedztwie piaszczystej plaży. W pełni relaksujemy się i korzystamy z infrastruktury hotelu przez kolejne 3 dni.

 

Ostatni punkt naszej wyprawy to przelot do stolicy Filipin Manili, którą zamieszkuje ponad 24 miliony mieszkańców.

Zwiedziliśmy największą atrakcję miasta Intramuros czyli fortyfikację z XVI wieku. Najstarsza dzielnica a zarazem historyczne centrum założone przez hiszpańskich kolonizatorów. Grube mury miały za zadanie bronić miasto przed obcymi wojskami. Najważniejszą jego częścią jest Fort Santiago. Podczas próby odbicia miasta z rąk cesarskiej armii Japonii w czasie II wojny światowej mury bardzo ucierpiały, a jego odbudowa zaczęła się w roku 1951. Następnie wizyta najstarszego kamiennego kościoła Św. Augustyna w stolicy, dzielnica San Louis z domami z XIX w., Chiński Cmentarz oraz finansowo-handlowa dzielnica Makati.

Następnie ostatni nocleg nocleg w hotelu Dusit Thani i powrót z naszej wyprawy incentive przez Dubai do Warszawy.

Autor: Marcin Kruś

Pilotuje grupy incentive Travel PP na całym świecie.