Gambia i Senegal, czyli spełnienie naszych marzeń o czarnej Afryce – part 1/2

Czy można połączyć tygodniowy odpoczynek i relaks nad Oceanem Atlantyckim z poznaniem czarnego lądu? 

Dakar, sawanna, mangrowce, olbrzymie baobaby, wyspa Goree, klimat minionej epoki, Lake Rose czyli drugie „Morze Martwe”, jazzowa stolica Afryki, barwne stroje, safari, spacer z lwami… aż po smaczną kuchnię i wina z soku palmowego.

Gambia jest stosunkowo niedrogim miejscem, przyciągającym przez cały rok słońcem, piaskiem, morzem, przyrodą i różnorodnymi doświadczeniami kulturalnymi, z których ten wyjątkowy kraj ma wiele do zaoferowania.

Przelot do stolicy kraju Bandżul z Warszawy zajmuje około ośmiu godzin z międzylądowaniem w Maladze. Gambia leży nieco poniżej Zwrotnika Raka, dlatego na szczęście unikamy jet lag.

Typowy folklor afrykański poznaliśmy już podczas oczekiwania na przeprawę promem przez rzekę Gambia do Barry. Jest to jedyny środek transportu przez rzekę i połączenie pomiędzy północą a południem. Dlatego na promie jest zawsze bardzo tłoczno – samochody ciężarowe, osobowe, zwierzęta (kozy, wielbłądy, wszelaki drób…), do tego kosze z owocami, a na dwu pokładach pasażerowie z bagażem podręcznym. Jednak wzrok przyciągają ubrane w niezwykle barwne stroje (zwane bubu) kobiety, które na swoich głowach niosą ciężkie pakunki, walizki, plastikowe wiaderka i wypełnione worki.

Po przekroczeniu granicy z Senegalem zatrzymaliśmy się w rezerwacie Fathala, gdzie skorzystaliśmy z wyjątkowej atrakcji – SPACERU Z LWAMI. Zwierzęta czuły się swobodnie, biegały i bawiły się, a my mogliśmy przyjrzeć się im z bliska i robić zdjęcia. Wrażenia i wspomnienia na całe życie!

Następnie przejechaliśmy do Toubacounta, miejscowości położonej w delcie rzeki Saloum. To jeden z najbardziej urokliwych zakątków Senegalu doceniony również przez UNESCO. Rzeka Saloum płynie pośród lasów namorzynowych i wysepek, które stanowią idealne schronienie dla wielu gatunków ptaków, tak zwana ptasia sypialnia.

Saint Louis, dawna stolica, usytuowana blisko granicy z Mauretanią, jest drugą co do wielkości aglomeracją Senegalu. Kiedyś centrum osadnictwa francuskiego, obecnie pełni ważną rolę kulturalną. Nazywana afrykańskim „Nowym Orleanem”, gdzie co roku odbywa się słynny Festival de Jazz Saint – Louis. Kolonialna zabudowa miasta w całości jest wpisana na światową listę UNESCO. Ciekawostką architektoniczną St. Louis jest most, o którym krążą legendy. Jedna z nich mówi, iż został skonstruowany przez samego Gustave’a Eiffel’a, twórcę słynnej Wieży Eiffla w Paryżu.

Park Narodowy Djoudj to trzeci największy park ornitologiczny na świecie, położony 60 km. od Saint Louis. Królestwo prawie 400 gatunków ptaków. Niektóre z nich podziwialiśmy podczas wycieczki łodzią po rzece Senegal.

czytaj więcej: Gambia i Senegal, czyli spełnienie naszych marzeń o czarnej Afryce – part 2/2

Patrycja Adamczak & Marek Nowak