Gambia i Senegal, czyli spełnienie naszych marzeń o czarnej Afryce – part 2/2

W drodze do Dakaru (stolicy Senegalu) mijamy olbrzymie baobaby. Przejeżdżamy do Różowego Jeziora, które ma identyczne właściwości jak Morze Martwe. 

Czytaj też: Gambia i Senegal, czyli spełnienie naszych marzeń o czarnej Afryce – part 1/2

Jego zasolenie to 380 g na litr wody, co oczywiście nie pozwala na normalną kąpiel i pływanie. Barwa jeziora (różowo-amarantowa) pochodzi od żyjących w nim mikroorganizmów, a jej nasycenie jest zależne od kąta padania promieni słonecznych.

Dookoła jeziora są fantastyczne, ogromne wydmy, które przechodzą w szeroką, piaszczystą plażę nad oceanem. W tym miejscu jeszcze niedawno znajdowała się meta słynnego rajdu PARYŻ – DAKAR. W okolicach Lac Rose przesiadamy się do samochodów terenowych i jedziemy śladami legendarnego rajdu. Trasa wiedzie brzegiem Różowego Jeziora, przez wydmy, a kończy się zachodem słońca nad Atlantykiem. Emocje gwarantowane!

W samym Dakarze widoczne są wpływy kolonialne, tj. rozległe afrykańskie przedmieścia i zupełnie europejskie budowle. Historyczne budynki, muzea czy galerie współgrają z kolorowymi, gwarnymi targami pod gołym niebem. Na miejscu zwiedziliśmy Pałac Prezydencki, katedrę i Plac Niepodległości. Na każdym kroku przekonywaliśmy się, że Senegalczycy są wyjątkowo gościnni i zawsze uśmiechnięci.

Następnie przeprawiamy się promem na Wyspę Goree. Należąca do światowego dziedzictwa kultury wyspa ze względu na swoją historię jest ważnym miejscem dla Afrykańczyków. Od XVI do XIX w. była główną bazą wywozu niewolników na drugą stronę Atlantyku. Wyspa byłą więc miejscem milionów ludzki tragedii, tutaj ich więziono, sprzedawano i ładowano na statki. Obecnie przyciąga swą unikalną i kolonialną zabudową, pięknymi, pastelowymi barwami odrestaurowanych domów oraz klimatem minionej epoki. Na wyspie mieszkają liczni artyści, szczególnie malarze. Czas płynie tutaj leniwie, melancholijnie. Zwiedziliśmy jeden z Domów Niewolników. Następnie spacerujemy wzgórzami, które służyły jako plener podczas kręcenia filmu „Działa Nawarony”. Wracając do Dakaru, przejeżdżamy promenadą nad oceanem pod pomnik Renesansu Afryki, który w całości odlany jest z brązu, a rozmiarami przewyższa Statuę Wolności w Nowym Jorku.

Podczas safari w Rezerwacie Bandia spotkamy liczne dzikie gatunki afrykańskiej fauny, takie jak: nosorożce, zebry, żyrafy, małpy, guźce, antylopy, krokodyle.

Na koniec wróciliśmy jeszcze do stolicy najmniejszego państwa w Afryce. Zwiedzamy Muzeum Etnograficzne w Katchikally z rezerwatem krokodyli, kościół św. Marii oraz Łuk Triumfalny, skąd rozpościera się wspaniały widok na miasto.Następnie podziwiamy miejscowe rękodzieło na tamtejszym bazarze, które może być świetną pamiątką z podróży.

Gambia jest idealnym krajem na pierwsze spotkanie z Czarną Afryką. Jest byłą kolonią brytyjską, więc bez problemu można porozumiewać się tu w j. angielskim. Do tego jest bardzo przyjazna i bezpieczna.

Patrycja Adamczak & Marek Nowak