Madagaskar oczami podróżnika

Marzenia się spełniają! A na pewno trzeba je realizować, dlatego postanowiłam w końcu pojechać na Madagaskar. Czwartą, po Grenlandii, Nowej Gwinei i Borneo, największą wyspę świata. Leżącą u południowo-wschodnich wybrzeży Afryki. Przez setki lat bezludną, a potem opanowaną przez piratów i awanturników oraz niewolników.

Europejczycy poznali wyspę dopiero w XVI wieku. Trudno określić w kilku słowach jaka jest. Po prostu trzeba tam pojechać. Zobaczyć, zadziwić się, czasami zapłakać i na pewno oniemieć z zachwytu. Przyciąga pełnym kontrastów krajobrazem, którego nie można porównać z żadnym innym miejscem na świecie.

Oddzielenie od kontynentu doprowadziło do wykształcenia się na Madagaskarze wyjątkowych roślin oraz niespotykanych nigdzie indziej gatunków zwierząt. Nietypową przyrodę można podziwiać w wielu parkach narodowych m.in.: Ranomafana, Andringitra, Isalo i Andasibe – Mantadia.

Symbolem wyspy są lemury i żyje ich tu ok.100 gatunków! Do tego należy dodać kilkanaście tysięcy roślin, z których większość to endemity.

Nie sposób nie wspomnieć o olbrzymich baobabach, których największe zróżnicowanie występuje właśnie tu, na Madagaskarze. Zróżnicowanie to zachwycające plaże z lazurowo-turkusową wodą i palmami, ale także góry, tropikalne lasy, pustynia a nawet sawanna.

Niewiele jest tak różnorodnych miejsc na świecie. Docenił to nawet znany polski podróżnik Arkady Fiedler, który napisał na temat Madagaskaru aż pięć książek.

Na wyjątkowość Madagaskaru wpływa również mieszanka kultur: arabskiej, afrykańskiej i hinduskiej.

 

Jednak ponad połowa mieszkańców żyje poniżej progu ubóstwa, który wynosi jeden dolar dziennie. Całą wyspę zamieszkuje ponad 22 miliony ludzi, głównie na terenach wiejskich.

 

Ludzie są tak biedni,  że dzieci chodzą do szkoły, dlatego żeby mieć możliwość posiedzieć na krześle i dostać coś do jedzenia. Zniszczona przez biedę i brak edukacji, nie jest destynacją dla „początkujących podróżników”. Madagaskar uczy pokory. Dzięki zapoznaniu się z nią można docenić to co się ma. Totalnie zmienia się optyka postrzegania świata i tego co w życiu najważniejsze.

Madagaskar nie ma sobie równych, jeśli chodzi o produkcję wanilii. Blisko 80% tego produktu na świecie pochodzi właśnie z tej wyspy. Stąd sprowadza się także dużo kawy, liczi oraz krewetek. Rolnictwo, hodowla i pasterstwo to najpopularniejsze zajęcie mieszkańców.

Dominującą religią jest chrześcijaństwo, którego nauczają misjonarze. Jednak wciąż jest tu wielu animistów, wierzących w magiczne moce swoich przodków.

Madagaskar nazywa się także Czerwoną Wyspą z powodu czerwonego koloru laterytowej gleby.

Czerwień ziemi, pomarańczowa pustka płaskowyżu na południu i zielone pola ryżowe to kolory, które na zawsze zostaną w mojej pamięci. Czy polecam odwiedzenie Madagaskaru? Bardzo! Jednak to trudna podroż, bo może bardzo nas zmienić. Inaczej będziemy patrzeć na nasze życie.

– Ewa Andrychiewicz