Prawdziwy koral Fuerteventury

Z sentymentem powracam na Wyspy Kanaryjskie, a to dlatego że dane mi było poznać ten archipelag od podszewki.

Nie wiem czy wiecie, ale na całym archipelagu kanaryjskim znajdują się cztery parki narodowe oraz sto parków krajobrazowych, zajmujących 36% powierzchni. Wiele lat temu napisałam pracę dyplomową o Parku Narodowym Caldera de Taburiente na La Palmie, gdyż niezwykłość przyrody Wysp Kanaryjskich jest mi szczególnie bliska. Jednak najczęściej powracam na Fuerteventurę.

Jest ona wprawdzie odwrotnością tego, co zobaczyć można na La Palmie, gdyż de facto Fuerteventura jest pustynią zbudowaną ze zwietrzałych skał bazaltowych. Pokryta jest dziesiątkami wulkanicznych stożków, których wysokość nie przekracza 800 m n.p.m. Co zatem ma w sobie ten księżycowy krajobraz, że tak przyciąga i zachwyca. Dla mnie magnetyzujące są wydmy w Parque Natural de Corralejo. To prawdziwy koral na Fuerteventurze, a nazwa Corralejo oznacza “mały koral”. Uwielbiam ten bezkres delikatnego jasnego piasku połączonego z turkusową wodą i drapieżnymi falami Oceanu Atlantyckiego. Bliskość Afryki znajduje odbicie w tutejszym krajobrazie. Gdzieniegdzie zarysowuje się roślinność półpustynna i palmy kanaryjskie, ale kluczowe są wydmy i wiatr.

Oczywiście bardziej bujną florę znaleźć można na półwyspie Jandia. Co ciekawe, można tam też spotkać m.in. rzadki caron Jandia (roślina kaktusopodobna), kilka rodzajów stokrotki i osobliwe rośliny porastające klify, których występowanie ogranicza się do Wysp Kanaryjskich (endemity). Dla miłośników fauny atrakcją będą ptaki stepowe, a dokładnie podgatunku hubara kanaryjska – nielot (symbol Parque Natural de Corralejo), które żyją także w Północnej Afryce i Azji. Są tu też inne wyjątkowe gatunki: kulon piaskowy, rączak, stepówka czarnobrzucha, skowrończyk mały, gilak pustynny i można je spotkać dosyć rzadko, ze względu na ich zdolności do kamuflażu.

W parku nie ma szansy na nudę, można korzystać z uroków plaży lub zagłębić się w jego krajobraz wulkaniczny wspinając się na 300 metrów Montaña Roja. Skąd podziwiać można wyspy Lanzarote i La Graciosa.

Głównym magnesem przyciągającym turystów jest windsurfing. Fuerteventura lubi być nazywana „Hawajami Europy”. Zapewne dlatego, że jest tutaj raj dla miłośników uprawiania kitesurfingu, windsurfingu a także surfingu. Wieje tu przez cały rok!  Lato przynosi najlepsze wiatry, zima – najlepsze fale.

Miłośnicy sportów wodnych korzystają z warunków pogodowych – silnego wiatru (pasat), dzięki któremu wysokość fal dochodzi do 4 metrów. Na Fuerteventurze życie toczy się zgodnie z rytmem fal, dlatego są tutaj organizowane mistrzostwa świata „Windsurfing & Kiteboarding World Cup w miejscowości Sotavento.

Znakiem rozpoznawczym tej wyspy są niekończące się plaże. Godne polecenia są m.in. białe plaże na północy w okolicy Corralejo – Grandes Playas (8 km długości), jak również ogromne ruchome wydmy El Jable. Natomiast na południu, na półwyspie Jandia plaże mienią się w kolorze złotożółtym. Warto wybrać się również na inne plaże: Playa de los Lagos – prześliczna plaża z płytką laguną i turkusową wodą, Playa La Concha – szeroka plaża z dużą ilością miejsca, uznawana za jedną z najpiękniejszych na wyspie, a także El Cotillo Beach – plaża z widokiem na miasto, świetna do surfingu i sportów wodnych.

Wakacje spędzone w hotelu RIU Oliva Beach Resort z widokiem na wydmy i piaski pustynne Parque Natural de Corralejo – zaliczam do mega udanych! Miejscówka wyjątkowa, a podziwianie pustynnego piękna wyspy z okien hotelu to niesamowite przeżycie estetyczne.

Znajduje się on nad brzegiem oceanu i wpisany jest w zarys parku krajobrazowego, co najlepiej widać było z okna samolotu w drodze powrotnej.

 

Autor tekstu: Ela Wilkanowska Sales & Marketing Manager ela.wilkanowska@travelpp.pl

Zdjęcia: Anna Kuśnierek Specjalista ds. turystyki katalogowej i wyjazdów grupowych anna.kusnierek@travelpp.pl  i E.Wilkanowska