Teneryfa z trochę innej strony

Przepiękna Teneryfa, największa z Wysp Kanaryjskich, ocean, wulkan,  wspaniały klimat przez dwanaście miesięcy w roku, wielkie góry, ciekawe krajobrazy, pełen relaks, przygoda… Jeszcze nie widziałam przyhotelowej plaży, ani promenady. Nie byłam też na shoppingu.

Ale jechałam busem z rowerem na kolanach. Zrobiłam chyba swój najdłuższy rowerowy podjazd. Tylko pod górę 21 km, 1500 m przewyższenia. Po drodze napotkałam najpiękniejsze miejsca, które na zawsze zostaną w mojej pamięci.

Próba zatrzymania się na pstryknięcie fotki, a potem ruszanie pod górę, nie byłoby najlepszym pomysłem. Jechałam serpentynami o nachyleniu 16%, a widoki zapierały mi dech w piersiach z mocą x100.

Wspaniały klimat wyspy przez okrągły rok działa jak magnes. Od wulkanicznego, księżycowego krajobrazu Parku Narodowego Teide (najwyższy szczyt w całej Hiszpanii), po ekscytujące kurorty na południu.

Teneryfa jest wypełniona pięknym wybrzeżem, górami, złocistymi plażami. Posiada dwa obiekty Światowego Dziedzictwa: miasto San Cristóbal de La Laguna i Park Narodowy Teide oraz 42 naturalne obszary chronione. A wszystko to na jednej wyspie, dosłownie na wyciągnięcie ręki…

Kiedy człowiek wjeżdża rowerem wysoko ponad chmury i jest sam ze swoimi myślami i zapierającymi dech widokami, a ciszę zakłóca tylko przyśpieszony oddech i szum kół… Kiedy turyści przejeżdżający busem otwierają okno i klaszczą z uznaniem, wtedy można być z siebie bardzo dumnym. Wjechałaś tutaj rowerem! Chapeau bas!

Niezależnie od tego, czy interesuje Ciebie tylko aktywne spędzanie czasu, clubbing, relaks na plaży, ciekawa przyroda, odkrywanie typowych kanaryjskich wiosek, kultura, wydarzenia czy kolejka linowa na Teide, Teneryfa jest do tego wymarzonym miejscem.

A na dodatek pływałam na najpiękniej położonym basenie, pod słońcem Teneryfy.

– Monika Polkowska

Z wykształcenia psycholog. Całym sercem kocha sport, podróże i swojego męża, który dzieli z nią pasje sportowe. Już za niecałe 5 miesięcy, w swoje okrągłe urodziny, uczestniczka pełnego IRONMAN’a w Australii. Na co dzień wraz z mężem prowadzi firmę i intensywnie trenuje. Wolne chwile wykorzystuje na podróże. Razem odwiedzili już wszystkie kontynenty oprócz Antarktydy.