Urlop na końcu świata

Nie tylko ze względu na swoje położenie Nowa Zelandia to kraj wyjątkowy. Wspaniałe miejsce dla miłośników przyrody i przygody.

W końcu narodowe hobby jej mieszkańców to kamping i spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Przemierzanie wielu kilometrów, podczas których spotyka się niewiele samochodów jadących z przeciwka. Dookoła  zjawiskowe krajobrazy, niczym kadry żywcem wyjęte z trylogii „Władca Pierścieni”, do tego dzika natura i przepiękny ocean.

Położona na południowy wschód od Australii, na Oceanie Spokojnym, Nowa Zelandia składa się z dwóch głównych wyspy. Zwiedzanie należy zacząć, od bogatszej w atrakcje Wyspy Północnej, a na drugą część pobytu warto zostawić Wyspę Południową.

Chociaż rdzenni mieszkańcy stanowią mały procent społeczeństwa, to ich kultura i język są wciąż żywe. Wyglądem przypominają mieszkańców Polinezji, skąd przypłynęli ich przodkowie. Na ciele prezentują charakterystyczne tatuaże o skomplikowanych wzorach. Więcej o Maorysach możemy dowiedzieć się w wiosce Whakarewarewa, która ulokowana jest na najbardziej aktywnych geotermalnie terenach. Jej mieszkańcy żyją skromnie i wciąż kultywują tradycje przodków. Maoryscy przewodnicy chętnie oprowadzają po wiosce i opowiadają swoją historię. Będąc w tym miejscu warto obejrzeć typowy pokaz maoryskich tańców w tradycyjnych strojach.

Hobbiton to farma położona w Matamata, na której Peter Jackson zbudował plan filmowy “Władcy Pierścieni” i “Hobbita”. Pagórki, dolinki, zielona trawa, oczka wodne i pasące się owce. Wszystko małe, słodkie i dopieszczone w każdym calu.

Nowa Zelandia leży na styku płyt tektonicznych, co widać w okolicach Rotorua. Miasto słynie z geotermalnych atrakcji, takich jak gejzery, czy gotujące błota. Okolicę spowijają gęste opary buchające z różnokolorowych jeziorek i licznych szczelin. Niektóre z jezior mają stałą temperaturę 260 stopni Celsjusza. Rezerwat Wai – O- Tapu (po maorysku oznaczający “Święte Wody”) to największy geotermalny cud świata.

W Nowej Zelandii jest mnóstwo wulkanów. Samo Auckland leży na kilkudziesięciu stożkach wulkanicznych. Z najsłynniejszego Mt.Eden rozciąga się piękny widok na centrum miasta z górującą nad nim Sky Tower. Warto wybrać się też na One Tree Hill (na zachód do Devenport). Najbardziej “klasyczne” wulkany na wyspach to znany pod dwoma imionami Mt.Egmont/ Taranaki i Ngauruhoe, który gra we „Władcy Pierścieni” tolkienowską Orodruinę (Górę Przeznaczenia).

Zatoka Milforda na Wyspie Południowej to jedno z najczęściej fotografowanych ze względu na zachwycające widoki i najbardziej deszczowe miejsce na Ziemi. Tu znajduje się  najsłynniejszy szlak turystyczny Nowej Zelandii. Ponad 50 km wśród gór, wodospadów i lasu deszczowego.

Nad jeziorem Wakatipu Wyspy Południowej znajduje się stolica sportów ekstremalnych – miasteczko Queenstown. Oferuje ono takie atrakcje jak: jazda na nartach, rafting, skok ze spadochronem, skok na bungee i wiele innych. I punkt widokowy, na który można dostać się kolejką górską The Skyline Gondola.

Ośnieżone szczyty górskie, wodospady, fiordy i gęste lasy to wszystko można znaleźć na południu w Fiordland’zie. Większość roku wiatr urywa tu głowę i leje deszcz, ale gdy coś już widać, jest przepięknie. To tu znajdują się najbardziej znane Great Walks i fiord Milford Sound. Zamieszkałe przez foki, a przy odrobinie szczęścia podczas rejsu spotkamy także delfiny lub pingwiny.

Nowa Zelandia ma również swoje Alpy. Należące do nich Parki Narodowe Mt. Cook/Aoraki i Mt. Aspiring to jedne z piękniejszych miejsc w kraju. W tych dzikich górach znajdziemy ogromne przestrzenie, widoki, ośnieżone szczyty, krystalicznie czyste jeziora i lodowce.

Nowa Zelandia to również ponad 5 tysięcy gatunków samych paproci. Wystarczy wejść do jednego z Nowozelandzkich lasów, aby poczuć się jak w Parku Jurajskim.

To tu żyje też zagrożony gatunek zwierzęcia, ptak nielot i symbol Nowej Zelandii – KIWI.

– Anna Sota